Blog > Komentarze do wpisu
1408 - **

Jakoś nie mają szczęścia ostatnio kolejne ekranizacje powieści Stephena Kinga.

Kolejne ekranizacje są na żenująco słabym poziomie ("Jazda na kuli", "Łowca snów"). Miałem cichą nadzieję, że kolejna ekranizacja mojego (i nie tylko mojego) ulubionego pisarza będzie na poziomie "Misery" lub "Dolores". Niestety zawiodłem się. "1408" nie jest szczytowym osiągnięciem Kinga, i chyba jest to podstawowy problem tego filmu.

Opowieść o poszukiwaczu nawiedzonych miejsc, zostaje sprowadzone do hotelu "Dolphin". Mike Enslin w poszukiwaniu kolejnego miejsca, w którym dzieją się niewytłumaczalne sytuacje, po raz kolejny sceptycznie podchodzi do opowieści o pokoju hotelowym, który słynny jest z ponurej statystyki. Ludzie którzy wejdą do tego pokoju okaleczają się lub popełniają samobójstwo. Nasz dzielny bohater (jak zawsze marny John Cusack) wątpiąc w prawdziwość opowiedzianej historii postanawia sprawdzić na własnej skórze, i doświadczyć pobytu w tytułowym pokoju "1408. Jak skończy się jego pobyt?

Widz niestety nie zostanie niczym zaskoczony. Sztampowa fabuła, mielizny i braki logiki w fabule zostaną zauważone przez średnio wyrobionego widza. Do tego zaskoczenie - w filmie pojawia się Samuel L.Jackson. Niestety nie ratuje obrazu, jest to jego jedna z najsłabiej zagranych ról.

Dla osłody przygotuję lada dzień recenzję innej, bardziej udanej ekranizacji powieści S.Kinga "IT".  

czwartek, 20 września 2007, zaginiony22

Polecane wpisy

  • Blob Zabójca (1988) **

    Czy uwierzyłby ktoś, że jeden z najgorszych horrorów w historii kina doczeka się remake'u? Tak właśnie stało się z "Blobem", za którego scenariusz zab

  • Sposób na teściową **

    Niektórzy twórcy dobrze wykorzystują daną im szansę, ale zaraz potem tworzą gniota stawiającego ich w punkcie wyjścia. Tak właśnie stało się z Robertem Luketici

  • Iron Man **

    Przez tą kilkutygodniową absencję zacząłem się martwić, czy w ogóle ktoś tu jeszcze będzie zaglądać. W każdym bądź razie zdążyłem się już ogarnąć po wakacjach,