Blog > Komentarze do wpisu
Saturn 3 ***1/2

Czy jest możliwe zebranie na swoim koncie filmów "klasyków" z dwóch przeciwstawnych gatunków filmowych? Wydawałoby się, że oprócz Kubricka nie ma takich reżyserów. A jednak twórca "Odysei Kosmicznej" nie był jedyny w tej kwestii. Stanley Donen - wyreżyserował zarówno "Deszczową piosenkę" jak i "Saturn 3". Ten ostatni właśnie miałem okazję obejrzeć ponownie.
Saturn 3 - jeden z księżyców w przyszłości jest gigantyczną plantacją, która dostarcza pożywienie mieszkańcom Ziemi. Kontakt z niebieską planetą jest utrudniony, można tylko się z nią kontaktować w określonym czasie, co 21 dni. Na stację przybywa młody inżynier (Harvey Keitel) wraz z tajemniczym robotem. Ten ostatni jest superinteligentną maszyną, która ma możliwość przyzwajania wiedzy wprost z mózgu swojego twórcy. Ponieważ Benson wpada w konflikt z Adamem (Kirk Douglas), robot szybko uczy się agresji. W sposób niekontrolowany zaczyna dążyć do dominacji nad mieszkańcami stacji.
Brzmi lekko tandetnie, ale "Saturn 3" jest jednym z klasyków Sci-Fi. Niestety ząb czasu mocno nadgryzł ten film. Trudno w to uwieżyć, ale w tym samym czasie powstał "Łowca androidów" a kilka lat wcześniej "Gwiezdne Wojny" zdążyły już stać się elementem popkultury. "Saturn 3" jest obrazem bardzo nierównym. Z jednej strony wspomniane marne (niedbale zrobione) efekty specjalne, z drugiej świetnie zbudowane napięcie. Co ciekawe, aktorstwo jest na słabym jak na wymienionych aktorów poziomie. Rekompensuje to w części dobra muzyka.
Trochę szkoda, że nie udało się stworzyć dzieła równie oryginalnego jak "Odyseja Kosmiczna". Z tego punktu widzenia pozycja Kubricka w dalszym ciągu pozostaje niedoścignionym wzorem.
wtorek, 20 listopada 2007, zaginiony22

Polecane wpisy