Blog > Komentarze do wpisu
Damages ****
Miałem napisać tą krótką recenzję już dawno temu, i może to dobrze że wstrzymałem się do ogłoszenia Złotych Globów. Glenn Close kontra Ted Danson. Pierwsza grała z filmach które przeszły do historii kina, drugi znany jest w Polsce z zabawnego serialu "Zdrówko". Wydawać by się mogło, że to właśnie Glenn Close jest absolutnym foworytem serialu "Damages". Okazuje się, że przez 13 odcinków pierwszej serii to właśnie rola Dansona, biznesmena-miliardera będącego rozdartym pomiędzy własnymi ideami a ciemną stroną swojego ego pokazuje kunszt i klasę tego aktora.
W "Damages" podobnie jak w Prison Break'u i innych amerykańskich seriali ostatnich lat, akcja zmienia się nieomalże z minuty na minutę. Wątki, których, co dziwne nie ma wiele, doskonale się przeplatają, doprowadzając do odtworzenia skrawków które są podawany w każdym odcinku.
Całość jest kapitalnie zmontowana, oprawiona dynamicznką muzyką. Widać, że przy serialu pracowali specjaliści od pełnometrażówek (np. Mario Van Peebles).
Wspomniałem na początku o nagrodach. Za rolę szefowej kancelarii otrzymała ona tegoroczną statuetkę Złotego Globa.
Jako ciekawostkę dodam małą rolę Casey'a Siemaszko, który w drugoplanowych rolach jest jednym z przodowników Hollywood ("Back to the future", "Myszy i ludzie").
piątek, 25 stycznia 2008, zaginiony22

Polecane wpisy