Blog > Komentarze do wpisu
Ultimatum Bourne'a ***



Odczekanie kilka tygodnia na nabranie dystansu do pewnych obrazów ma zbawienny wpływ.
Po obejrzeniu Trzeciego Bourne'a dochodzę do wniosku, że Damon to nie Chamberlain, i dlatego wolę tego pierwszego oglądać jako "Utalentowanego Pana Ripley". Cała seria, pomimo komercyjnego sukcesu, utopi zapewne Matta Damona, jako aktora z dużym potencjałem.
Feerie pościgów, strzelanin, mordobić i innych sensacyjnych wstawek, być może wydaje się być dla kogoś zrozumiałe, tylko pozostaje pytanie "Czy uzasadnione?". Dlatego jeżeli chce ktoś zobaczyć pościgi na serio polecam "Die Hard".
Podsumowując - niezły odmóżdżacz, wchodzi oczami, paruje wraz z potem.


poniedziałek, 28 stycznia 2008, zaginiony22

Polecane wpisy