Blog > Komentarze do wpisu
Klasyka Kina SciFi
SciFi jest gatunkiem filmowym, który przedstawia różne wizje będące przeważnie wynikiem obaw, fobii ale zarazem pewnego rodzaju przewidywań rozwoju ludzkości. Ponieważ gatunek rozwinął się w różne strony, poniższy ranking jest subiektywny. Oczywiście jestem otwarty na Wasze komentarze. Znamienne jest, że praktycznie wszystkie filmy powstały w USA, po części jest to wynikiem braku dostępu do kinematografii regionalnej, ale zarazem bardzo plastycznych form powstałych za pieniądze Hollywood.
1. Blade Runner
"Łowcę androidów" opisano już na wszystkie możliwe sposoby. Film był wielokrotnie poprawiany, odświeżany i remasterowany, a to tylko dlatego iż jego drugie życie okazało się lepsze niż pierwsze. Premiera "Blade Runner" okazała się klapą finansową. Film początkowo uznany za zbyt chłodny, dopiero po latach okazał się (nie cierpię tego słowa) kultowy. Słusznie, bo pomimo prawie 30lat od premiery ząb czasu nie dotknął tego filmu. Ogromny plus za muzykę Vangelisa - jedną z najlepszych jego prac.
2. 2001 Odyseja Kosmiczna
Stanley Kubrick był znany z dokładności przy tworzeniu filmu. Twórca ten nie bał się tworzyć kolejnych dzieł w totalnie różnych gatunkach filmowych. Zanim stworzył "Odyseję Kosmiczną" zrobił na przykład "Spartakusa". Pierwsza scena Odysei stała się jedną z najważniejszych scen w historii Kina.
3. Metropolis
Fritz Lang, w latach dwudziestych wykreował zupełnie inną rzeczywistość przyszłości. Groźna a zarazem fascynującą. Film otworzył mu drzwi do kariery w Stanach ale żaden z jego późniejszych filmów nie był choćby w połowie tak dobry jak pierwowzów.
4. Matrix
Wachowscy zrobili jeden z najbardziej widowiskowych filmów w ostatnich kilku dekadach. Fabuła czerpie całymi garściami historie z różnych religii, łącznie z nazewnictwem (Trinity, Zion itd.).
5. Dark City
Zaskoczenie. Niskobudżetówka, ale jakże okrutna i zarazem fascynująca. Odpowiedzi o tym czym jest "Mroczne Miasto" szukałem całe 90minut, ale po obejrzeniu finału wielokrotnie wracałem do tego obrazu. Alex Proyas nakręcił niedawno "Ja Robot" też niezły, ale już nie tak oryginalny.
6. Star Wars
O klasykach trudno jest pisać. O tych, które w dodatku stały się międzypokoleniowymi hitami pisać źle już nie wypada. Oczywiście "Gwiezdnym Wojnom" trudno cokolwiek zarzucić, bo to kino widowiskowe i ponadczasowe, dlatego i ja nie będę tutaj marudzić. Muzyka Johna Williamsa stała się jednym z kanonów muzyki filmowej, sam film doczekał się wielu karykatur w postacii bardziej lub mniej zabawnych komedii ("Kosmiczne jaja").
7. Terminator
Przykład na to, jak daleka jest droga od Elektronicznego Mordercy do Gubernatora. Arnie w swojej życiowej roli goni Lindę Hamilton po ekranie. Brzmi zabawnie, ale zabawnie nie jest. Jest przerażająco i bardzo realistycznie. Jedna z niewielu wizji podróży w czasie, która przekonuje. Cameron kilka lat później nakręcił sequel i znowu uniknął tandety. Wizja fachowca zasługuje na uznanie.
8. Obcy
Reżyser Numeru 1 i 7 (w sequelu) rankingu mieli okazję stworzyć kolejny klasyk SciFi. Obrzydliwe stwory z kosmicznej otchłani natrafiają na godnego siebie przeciwnika. Przeciwnikiem tym jest siedmioosobowy skład statku Nostromo. Na ich czele stoi dzielna Ripley (Sigourney Waever), która wdziękiem uwodzi a dzielnością zachwyca. Udało jej się za pierwszym razem, potem jeszcze trzykronie stawiała im czoła, w międzyczasie ginąc i odradzając się. Na koniec Obcy zawalczył z niewidzialnym przeciwnikiem a niedawno przyleciał na Ziemię. I takim sposobem ta urocza saga została zgwałcona. Podobno powstanie 5 część oficjalnego cyklu. Mam nadzieję, że będzie tak dobra jak którakolwiek z pierwszych części.
9. Batman
Absolutny majstersztyk. Zarówno reżyserski jak również aktorski. Baśniowa sceneria jest tylko tłem walki dobra ze złem. Zresztą dobro nie jest tu takie jednorodne i przejrzyste. Keaton, Nicholson w ujęciu Tima Burtona przygrywa nam sam Prince. Czy trzeba czegoś więcej?
10. Fahrenheit 451
Na ekranie Julie Christie, jeszcze młoda ale nie ma się co dziwić. Film powstał w roku 1966, ale mimo upływu lat dalej urzeka wizją totalitarnej przyszłości. Co ciekawe, ząb czasu nie zjadł fabuły i przesłania. Podobno czeka nas remake, choć moim zdaniem mastering w zupełności wystarczy.

wtorek, 19 lutego 2008, zaginiony22

Polecane wpisy

Komentarze
milczacy_krytyk
2008/02/19 21:37:14
"Keaton, Nicholson w ujęciu Tima Robbinsa "?? A nie przypadkiem Tima Burtona? ;)

Ja osobiście do tej listy dodałbym z nowych filmów "Ludzkie dzieci". Świetny film.

Pozdrawiam.
-
2008/02/19 23:25:57
Oczywiście że Burtona :) "Ludzkie dzieci" mi się podobało, ale film nie ma szans na wpisanie się w klasykę SciFi. Podobna sytuacja jest z "Raportem mniejszości". Film świetny, ale czy naprawdę odkrywczy?
-
milczacy_krytyk
2008/02/25 18:53:56
Odkrywczy z pewnością nie, ale ma w sobie coś co go bardzo wyróżnia spośród innych filmów scifi ostatnich kilku lat.

Pozdrawiam
-
countersv
2008/02/28 14:19:10
Fajnie, ze ktos sie bawi w takie rankingi. Jesli chodzi o klasyke, to byc moze kolejnosc jest ok, ale ja jeslibym robil ranking to tylko najlepszych wg mnie filmow sf, bo nie znam sie az tak bardzo na kinie, zeby cos uznac za klasyk, badz nie.
Najwyzej u mnie byloby Aliens, na drugim Terminator 2, Blade Runner i Odyseja pewnie w ogole wypadlyby ze stawki, Dark City chyba na trzecim. Ale ja mam taka skleroze, ze chocbym 2 lata ranking ukladal, to tuz po ogloszeniu przypomnialby mi sie 3 filmy, ktore koniecznie musialyby tam byc. I cala lista poszlaby do kosza. Dlatego sam raczej nie odwaze sie na cos takiego. Ale poczytac milo :)
-
2008/02/29 12:00:59
Zgadzam się. Tak właśnie jest z "Ludzkimi dziećmi". Z jednej strony to naprawdę dobry film, z drugiej jest kilka obrazów które wcześniej (a więc i dłużej) siedzą w mojej pamięci. Miejsc jest tylko dziesięć, a dobrych filmów setki (w tysiącach gniotów :P).