Blog > Komentarze do wpisu
Jason X *1/2
Po lepszej dziewiątej części spodziewałem się utrzymania poziomu. Niestety "Jason X" jest kretyński w warstwie scenariusza oraz realizacji projektu. Tym razem akcja dzieje się w roku 2455, Jason zostaje rozmrożony i rozpoczyna rzeź na statku kosmicznym. Oczywiście po drodze dostanie wiele razy w czachę, w końcu zostanie rozwalony przez androida, ale nie szkodzi bo nasz bohater zostanie zrekonstruowany w monstrum przypominające Terminatora.

Nie będę się pastwić nad fabułą. A więc porozmawiajmy o realizacji. Wizualnie nie jest najgorzej, choć w ostatniej dekadzie to co było dostępne w pełnometrażowych filmach, teraz spokojnie można już zrealizować w przeciętnym serialu. Dlatego scenografia oraz efekty specjalne już teraz dotknął ząb czasu, mimo że film powstał sześć lat temu.

Cieszę się, że zamykam ten cykl. Jason jest jednym z mitów amerykańskiej kultury. Niestety mitem groteskowym, co dobitnie pokazuje "Jason X". Mimo że to horror, niespecjalnie nas straszy. Jeśli już wywołuje emocje to raczej śmieszność.

środa, 19 marca 2008, zaginiony22

Polecane wpisy

  • Wakacyjne party (Lie Down with Dogs) *1/2

    Cholera mnie bierze jak oglądam takie filmy. W zasadzie na tym zdaniu mógłbym zakończyć recenzję tego filmu. Komedia o wakacyjnych przygodach głównego bohatera,

  • Czasem oni wracają...ponownie *1/2

    "...ponownie". Święte słowa, bo jak głosi stare porzekadło dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi. A tu po pierwsze twórcy weszli do tego samego

  • Paragraf 78 Punkt 2 *1/2

    Po obejrzeniu drugiej części poczułem się lekko zniesmaczony. Fabuła półtoragodzinnej fabuły została ograniczona do walki naszych bohaterów....przeciwko samym s

Komentarze
countersv
2008/03/19 12:58:43
Film byl glupi, ale jednoczesnie zabawny. Powazne to byly moze pierwsze dwie czesci Piatku, dalej to juz byly niskobudzetowe slashery, ktore chyba mialy specjalnie razic nieporadnoscia nastolatkow w starciu z Jasonem. Na rozluznienie mozna sobie wrzucic taki film, chociaz lepiej puscic cos mniej gore, a bardziej wartosciowego, nawet jesli mowa o horrorze (np. The Story of Leslie Vernon, polecam).