Blog > Komentarze do wpisu
Jestem Legendą ***1/2

Mam dylemat z "I am Legend". Z jednej strony widowiskowe kino, z drugiej wieje oklepanym w "28 dni później" schematem.
Will Smith wcielił się tym razem w jedynego zamieszkującego Nowy Jork, które zostało ewakuowane w wyniku ataku wirusa, zmieniającego ludzi w zombies. Oczywiście nie poddaje się sytuacji i walczy (na kilku frontach) z wrogiem. Wszystko zmierza do przewidywalnego finału, który ....  no właśnie. Który ani nie wzrusza, ani nie przeraża, ani nie daje widzowi satysfakcji z zakończenia (pomimo, co nieczęste w Hollywood, nie jest jednoznacznym happy-endem).
Filmy o zagładzie ludzkości, są jednymi z bajdziej fascynującymi. Przedstawiają wizje, w której nasza przyszłość jest z różnych powodów zagrożona. "I am Legend" pomimo, iż jest rzetelnie nakręcone, przygniotło scenerią fabułę. W efekcie film można traktować jedynie jako dwugodzinną rozrywkę. Nie mam złudzeń, że taki był cel twórców, dlatego nikt się nie powinien obrazić za taki odbiór filmu, jak przeze mnie opisany.
Na koniec, krótkie zdanie o Willu Smith - po "Ja, robot" spodziewałem się kolejnego Sci-Fi z jego udziałem. We współczesnym kinie brakuje sympatycznych herosów. Will Smith dobrze się wpisuje w tą konwencję, dlatego podejrzewam że już niedługo znowu go zobaczymy w kolejnej akcji w przyszłości.
wtorek, 04 marca 2008, zaginiony22

Polecane wpisy