Blog > Komentarze do wpisu
Nazajutrz ****

1983 rok, był czasem gdy zimna wojna małymi krokami stawała się przeszłością. Za dwa lata Gorbaczow ogłosi Pierestrojkę. Za 3 lata w ZSRR wybuchnie jeden z reaktorów elektrowni atomowej w Czarnobylu. Przez ten czas świat zachodni na bazie zimnej wojny, karmiony był wizją wojny totalnej. Wojny wyniszczającej ludzkość. Taką wizję zrealizował Nicholas Meyer (scenarzysta „Nagiego Instynktu”), w wyprodukowanym dla telewizji „The Day After”.

Osią filmu są ostatnie chwile narodu amerykańskiego przed atakiem Związku Radzieckiego na USA, a następnie skutki takiego napadu. Następstwa ukazane w realistyczny sposób, mają skłaniać do zastanowienia się nad skutkami obecnej (wtedy) sytuacji politycznej na świecie. Na szczęście epoka Zimnej Wojny już dawno się skończyła, co nie oznacza że sytuacja przedstawiona w „The Day After” może nie nastąpić.

Przekonujący film. Jeden z klasyków kina katastroficznego lat 80ych.

wtorek, 04 marca 2008, zaginiony22

Polecane wpisy