Blog > Komentarze do wpisu
Kamila Sławińska "Nowy Jork - przewodnik niepraktyczny"

Kamila Sławińska jest autorką jednego z moich ulubionych blogów. Jej styl pisania i autentyczne zainteresowanie miastem w którym żyje, poprzez myśli przelewane na papier, staje się zaraźliwy nawet dla zupełnych laików, którzy nigdy nie byli w Wielkim Jabłku. Praktycznie od samego początku należałem do grupy, która uważała że zapiski autorki powinny zostać wydane w formie książki. I jakie było moje zdziwienie, gdy w połowie lutego pojawiła się informacja, że taka książka faktycznie się ukaże. Właśnie jestem po lekturze czterystustronicowego opowiadania o miejscu magicznym, przytłaczającego swoją wielkością, ale i fascynującego dzięki totalnemu skondensowaniu kultur, zwyczajów i typów osobowościowych dzielących opisany teren. Kamila nie robi tego w sposób sztywny, skrótowy. Jej historie "płyną" w tempie zupełnie nieadekwatnym do tempa życia mieszkańców, ale właśnie dlatego jej obseracje są tak ciekawe. Oprócz opisanych miejsc, autorka sięga do ich historii, anegdot a przde wszystkim własnych wrażeń z pozycji mieszkańca. Nie bez powodu książka ta jest opatrzona podtytułem "Przewodnik niepraktyczny". Właśnie w takiej formie, nie będąc w tym miejscu i się do niego nie wybierając, chcę się dowiedzieć jakie wrażenia mogą na mnie czekać jeśli wybiorę się w to miejsce.  Pewnie właśnie dlatego trudno jest mi obiektywnie zrecenzować tę księgę. Jest tylko jeden aspekt, który mnie drażnił, mianowicie bardzo często pojawia się zaduma nad 0911, co z pozycji układu poszczególnych historii moim zdaniem powinno znaleźć się w osobnym rozdziale. 
Pomimo wszystko, w opowieści o Nowym Jorku zagłębiłem się na tyle mocno, że na te kilka dni zarzuciłem przegląd kolejnych filmów. Bez szkody dla wrażeń estetycznych - te znalazłem w książce Kamili Sławińskiej.
środa, 06 sierpnia 2008, zaginiony22

Polecane wpisy