Blog > Komentarze do wpisu
90210 ***


Od kilku miesięcy zapowiadane nowe "BH90210" doczekało się premiery. Serial był jednym z moich ulubionych, i nawet całkiem niedawno przeglądając kilka odcinków w TV, oglądanie perypetii Brendy, Kelly i innych dostarczało mi przyjemności. A jak z nową wersją jednego z najpopularniejszych młodzieżowych seriali?
Otrzymaliśmy nową porcję historii o bogatej ale wątpliwie szczęśliwej młodzieży. Tym razem dwójka rodzeństwa łatwo wtapia się w otoczenie. Co więcej w podobnym tempie dostarcza swoim rodzicom (i sobie) kłopotów. Aby fabuła łatwiej mogła się w przyszłości komplikować, ojciec głównych bohaterów (Annie i Dixon) zostaje Dyrektorem BH High School. Takich meandrów dostajemy jeszcze więcej, ale wymienianie ich nie ma głębszego sensu. Zasadą w tasiemcach jest kończenie poszczególnych wątków w ciągu 3-4 odcinków, tak aby widz nie tracił kontaktu z akcją.
To co najbardziej mnie zainteresowało w tym filmie, to zmiany w stosunku do poprzedniej wersji "90210". Na początek zmieniona Brenda i Kelly. Shannen Doherty chyba jest po operacji plastycznej, jej policzki wyglądają jak u Nicholsowego Jokera. Kelly pozbyła się "zębów nutrii" i wygląda bardzo, bardzo ładnie. Sam film za to różni się wątkami, które w poprzedniej serii nie mogły mieć miejsca. Pierwszy przykład z brzegu, w czwartej minucie pierwszego odcinka mamy scenę z seksem oralnym na głównym planie. Zaraz potem zabawa w dragi jednej z uczennic BH High School. Przykłady pewnie będzie można mnożyć. Nie wymieniam ich, aby się znęcać nad fabułą. Nie ma się co łudzić, to co 10 lat temu było w TV niedopuszczalne, teraz jest dozwolone, tak samo zresztą było 10 lat temu, gdy szokowały nas pierwsze reality show - teraz dość oklepana forma telewizyjnej rozrywki. Oczywiście to przesunięcie świadomości widza, przekłada się również na "wiedzę" o świecie dzisiejszych nastolatków, których pewnie wymienione sceny mogą co najwyżej śmieszyć. Zapewne za kolejną dekadę dzisiejsze pięciolatki, będą się śmiać z zacofania i infantylizmu moralnego dzisiejszej młodzieży.
Akcja nowej serii idzie bardzo szybko, same ujęcia są zrobione niczym teledysk. Oprócz szalejącego montażysty i zmienianej palety barw zapewne nic ciekawego nie da się już wyciągnąć z technicznej strony filmu. Ale nie to jest najważniejsze. Najistotniejsze jest to, aby widz trzymał się fotela, również podczas zaplanowanych reklam. I właśnie to dostanie. Ja mimo wszystko skorzystam z tej formy rozrywki. Ot, tak aby popatrzeć jak daleko posunie się scenariusz. A że kolejne smaczki się pojawią, nie mam wątpliwości.

wtorek, 09 września 2008, zaginiony22

Polecane wpisy

Komentarze
2008/09/10 15:03:15
Przyznaję się do obejrzenia kilku odcinków starego serialu. Jednak nigdy nie przypadł mi do gustu i nie zostałem wiernym widzem.