Blog > Komentarze do wpisu
The Edge - Lekcja Przetrwania **

Jakiś czas temu przewinął mi się przed oczami ranking filmów, w których aktorzy zagrali dla pieniędzy. Nie wiem czy Anthony Hopkins znalazł się na tej liście, ale gdyby się znalazł to miałbym wtedy wytłumaczenie dlaczego zagrał w "The Edge".
"Lekcja przetrwania" to historia multimilionera, który wraz z młodym i przystojnym współpracownikiem swojej żony awaryjnie lądują w lasach Alaski. Nie mając praktycznie żadnej pomocy i narzędzi przedzierają się przez niebezpieczną puszczę, raz po raz natykając się na kolejne przeszkody. Co prawda 3/4 przeszkód to wynik umieszczenia w scenariuszu niedźwiedzia-ludojada, a pozostałe problemy wywołują sami bohaterowie, ale jak rozumiem producent zlecił zrobienie produkcji, scenarzysta przeniósł zamysł na papier, zatrudniono dwa sławne nazwiska i tak powstał film, który miał przynieść wytwórni kolejną porcję dolarów. Niestety, to za mało aby przyciągnąć widza, i chyba producent o tym zapomniał.
Z ekranu wieje nuda, od widza natomiast chyba nic nie zawieje (no, chyba że coś wcześniej wypił) bo film nie wzbudza żadnych emocji. Aktorzy mają za zadanie stworzyć napięcie poprzez walkę bogatego, doświadczonego z biednym i niedoświadczonym. Wynik znamy od początku, i bynajmniej nie kibicujemy żadnemu z nich. Gwoli ścisłości tą drugą postać zagrał Alec Baldwin, który w tym filmie pokazał zupełny brak talentu aktorskiego. To zresztą najsłabszy punkt całego obrazu.
Głupia opowiastka, w dodatku ze sceną, która naszym taternikom na pewno by się nie spodobała. Podobnie jak i mi. Zresztą, cały film mi się nie podobał i dlatego nie będę się starać Was zachęcać do jego obejrzenia.
Autorem scenariusza jest David Mamet. I tu ciekawostka, bo w tym samym roku oprócz tego "dzieła" napisał i wyreżyserował "Hiszpańskiego więźnia". Bardzo dobry film. Pewnie właśnie z braku czasu, nie włożył do skryptu "Lekcja przetrwania" więcej ciekawych rozwiązań. Kolejne zmarnowane dwie godziny.

wtorek, 16 września 2008, zaginiony22

Polecane wpisy

  • Blob Zabójca (1988) **

    Czy uwierzyłby ktoś, że jeden z najgorszych horrorów w historii kina doczeka się remake'u? Tak właśnie stało się z "Blobem", za którego scenariusz zab

  • Sposób na teściową **

    Niektórzy twórcy dobrze wykorzystują daną im szansę, ale zaraz potem tworzą gniota stawiającego ich w punkcie wyjścia. Tak właśnie stało się z Robertem Luketici

  • Iron Man **

    Przez tą kilkutygodniową absencję zacząłem się martwić, czy w ogóle ktoś tu jeszcze będzie zaglądać. W każdym bądź razie zdążyłem się już ogarnąć po wakacjach,

Komentarze
2008/09/16 11:04:07
Widziałem ten film. Nie wzbudził we mnie jakiś większych emocji. Może czasem musi powstać film średni uznanych nazwisk przez środowisko i widzów.
-
2008/09/16 11:26:08
Oczywiście że musi. Przecież wytwórnie filmowe nie są tworzone wyłącznie po to, aby propragować kulturę a po to aby przynosić zysk. A jak łatwo zaprowadzić widza do kina? Odpowiedź powyżej.
-
Gość: mk, *.ezbit.pl
2008/11/19 08:02:26
Pomóżcie mi proszę i napiszcie jak zakończył się ten film? Ostatnia scena jaką widziałem to ta, w której Baldwin ciężko ranny w nogę przeprasza Hopkinsa (leżą sobie przy ognisku). Film nie był najgorszy... No ale skoro zasnąłem to już wiecie, że też nie porywający. A czego innego się spodziewałem z taką obsadą (potwierdza się to z teorią filmu dla kasy). Z góry dziękuję i pozdrawiam.
-
Gość: mk, *.ezbit.pl
2008/11/19 08:04:36
Jeszcze raz ja... Nie wiem co to mi się przykleiło do inicjałów MK? jakieś tys3.ezbit.pl ?? Nie wiem skąd się to wzięło, więc wybaczcie...