Blog > Komentarze do wpisu
Elizabeth II: The Golden Age ***1/2
Pierwsza część "Eizabeth" jest dla mnie jednym z najciekawszych filmów historycznych. Pomiędzy poszczególnymi wydarzeniami, reżyser wplótł historię nieszczęśliwej miłości, która zresztą zostałą zinterpretowana jako przyczyna metamorfozy królowej.
Shekhar Kapur - reżyser tego obrazu, rozpoczynając projekt sequela, postanowił dalsze losy bohaterki opisać wg podobnego klucza. Jest więc kolejny mężczyzna, kolejne rozterki a przede wszystkim obawy, przed utratą boskiego oblicza. W tle mamy zagrożenie najazdem Hiszpanów na Królestwo.
Obejrzałem wszystkie trzy hollywoodzkie filmy Kapura. Reżyser ten ma talent do dokładnego opisywania historii oraz nakreślania postaci. Dzięki temu jego filmy są wiarygodne, bez zgrzytów w logice rozwijania się akcji. Z drugiej jednak strony, w "Elizabeth: The Golden Age" miałem wrażenie położenia dużego nacisku na kreowanie patetycznych scen (wirująca wokół królowej kamera, w co najmniej dwóch scenach), które mają dużo wspólnego z Bollywood (Kapur wyreżyserował w Indiach kilka filmów), co w tym wypadku nie jest zaletą.
Tym razem obok Cate Blanchett oraz Geoffrey Rusha, w roli niespełnionej miłości Elżbiety wcielił się Clive Owen. Dobór ról w jego przypadku jest mocno zróżnicowany, ale zawsze są one dobrze zagrane. Również w tym przypadku.
Druga część "Elizabeth" nie jest tak dobra jak pierwsza. Zapewne to wynik poprowadzenia akcji w podobny sposób jak pierwowzór. Uważam jednak, iż w dalszym ciągu jest to dobre kino, warte obejrzenia.
piątek, 31 października 2008, zaginiony22

Polecane wpisy