Blog > Komentarze do wpisu
Być jak Stanley Kubrick ***1/2

Dziś krótko. Szaleństwa sylwestrowej nocy udzieliły mi się na tyle skutecznie, że nie jestem w stanie usiąść do czegokolwiek na dłużej niż 10 minut. Soki, cola, oraz ...brzoskwinie z puszki niespecjalnie mi pomagają. Pigułka czasu zacznie pewnie działać dopiero od jutra rana.
W ramach leczenia kaca odpaliłem jedną z podarowanych mi płytek z "Być jak Stanley Kubrick". Film opowiada prawdziwą historię Alana Conwaya, oszusta wykorzystującego introwertyzm Stanleya Kubricka. Ten genialny reżyser słynął między innymi z unikania życia towarzyskiego. Alan wykorzystał to, przyjmując jego imię i nazwisko jako swoje. W taki sposób udało mu się oszukać wiele osób - część z nich finansowo, część uczuciowo. Zakończenie historii mogłoby się wydawać oczywiste - złapanie oszusta. A właśnie takie nie jest.
Rzetelnie zrealizowane kino, z motywami muzycznymi z filmów Kubricka w tle. Scenariusz nie wpadł na mielizny. Akcja się nie dłuży. Więcej, geniusz oszusta został doskonale zagrany przez Johna Malkovicha (który w jednej scen wypowie się o ... Johnie Malkovichu). 
Na dzisiejszy dzień, kino jak znalazł.

czwartek, 01 stycznia 2009, zaginiony22

Polecane wpisy

Komentarze
aniabuzuk
2009/01/27 00:12:43
Ha, zupelnie zapomnialam o tym filmie. Znaczy sie obejrzec, usmiechnac sie, zapomniec.
-
bizarre_films
2009/01/28 18:55:32
John Malkovich jako Stanley Kubrick, który Stanleyem Kubrickiem nie jest? Ha! Lepsze jest pewnie tylko: John Malkovich jako John Malkovich w filmie "Być jak John Malkovich" ;) Ten film na pewno obejrzę, dzięki za tę recenzję!