Blog > Komentarze do wpisu
"Jesteśmy - Rozstania 1968" Teresa Torańska, czyli co straciliśmy czterdzieści lat temu.

W 1939r. Polskę dotknął wielki kataklizm. Kilka milionów mieszkańców naszego kraju zginęło. Część na froncie, część w obozach zagłady. Po wojnie odrzucając Plan Marshalla wybraliśmy budowanie wspólnego domu, wspólnego ładu. W 1957, a następnie w 1968r. wspólny ład, okazał się ładem jednego narodu. Żydom, którzy od wieków mieszkali na naszych terenach nakazano opuścić dotychczasową ojczyznę. Po 40 latach od tamtych wydarzeń, Teresa Torańska (autorka wielu wywiadów, m.in. dla "Gazety Wyborczej") odnalazła ludzi, których dotknęła tamta sytuacja.
Nurtujące mnie pytanie, czy przymusowi emigranci obwiniają Polaków za tamte dni, nie pozostaje bez odpowiedzi. Nie przedstawię jej tutaj, bo stoję przy opinii iż należy tę książkę przeczytać. Białe plany w naszej historii, nauczą nas o nas samych, o wiele skuteczniej aniżeli wszelkiego rodzaju wycieranie sobie buzi patriotyzmem, przywiązaniem do wiary katolickiej i wszystkim co się łączy z hasłem "Bóg, Honor, Ojczyzna". "Rozstania' 68" może dać nam nowe światło, na późniejszą historię naszego kraju. Wielu tamtych emigrantów, osiągało znaczące sukcesy po za Polską. To mądrość, którą na własne życzenie odrzuciliśmy. To strata pod wieloma względami, w tym dla mnie najważniejszego - budowania społecznego dialogu, opartego na wielokulturowości. Nie jest to droga łatwa, bo łatwo jest budować gdy wszyscy się zgadzają. Gorzej, gdy "wszyscy" popełniają błąd, a potem trudno jest znaleźć winnego. Czterdzieści lat temu, w wyniku walki o wpływy, na fali uśpionego antysemityzmu, na znak tow. Gomułki, urządzono polowanie na czarownice. Tym razem, zamiast do kotła, dano im po 5 dolarów  i kazano opuścić kraj, bez prawa do bycia Polakiem. To trochę smutny obraz, wyłaniający się z czterystu stron losów poszczególnych osób. Z drugiej jednak strony, nadzieja na przyszłość. Wymiana młodzieży polsko-izraelskiej stale się rozwija, w Warszawie festiwal Singera z roku na rok ściąga coraz więcej ciekawych innego świata. W zeszłym roku, pojawiły się oznaczenia miejsc byłego getta warszawskiego. Cieszy to mnie, bo to oznacza, iż mimo unikania tematów opowiedzianych przez rozmówców Torańskiej, to nie unikamy wspominania o przeszłości jako takiej. Do ideału brakuje jedynie wyzbycia się poczucia wstydu, po chrześcijańsku wyznania swoich grzechów, i wyciągnięcia wniosków na przyszłość.
Dobra książka, polecam historycznym ignorantom ale również zainteresowanym losami zwykłych, szarych ludzi. Ich historie, potrafią być bardziej interesujące, niż niejeden zrecenzowany na moim blogu film.
wtorek, 10 lutego 2009, zaginiony22

Polecane wpisy