Blog > Komentarze do wpisu
"Niewierna" Ayaan Hirsi Ali

To historia, która idealnie nadawałaby się na film. Wydarzyła się jednak naprawdę. W dodatku w Holandii - ojczyźnie tolerancji i otwartości wobec innych ras i religii. Hirsi Ali urodziła się w Somalii. Od dziecka zmieniała stale miejsca zamieszkania. Została wychowana zgodnie z islamską tradycją, z całym dobrodziejstwem jego zalet, i - o czym wspomina Ali - również wad. Dziewczyna w wieku dwudzestu jeden lat, zostaje przekazana w zamążpójście w ręce bogatego Kanadyjczyka. Nie mogąc sprostać wymogom religii islamskiej, Hirsi Ali wraz ze swoimi wątpliwościami wobec wiary, ucieka do Holandii.
Dalsze jej losy, mogą być również znane w Polsce. Kilka lat temu, głośna była sprawa morderstwa reżysera Theo Van Gogha. Po prowokacyjnym dokumencie "Poddanie: Część 1" został zaatakowany przez islamskiego fanatyka, który po oddaniu strzału, podciął mu gardło, wbił nóż wraz z listem pod adresem Ali. Wydarzyło się to w centrum Amsterdamu, w samym środku dnia.
Po zamachach na WTC, pojawiło się wiele publicznych debat, mających na celu ustalenie przyczyn ataków fanatyków, wyznawców Proroka. Po przeczytaniu książki Ali, kilkukrotnie podjąłem z moimi przyjaciółmi dyskusję, na temat wpływu islamu na sytuację w Europie. To był świetny podkład, do zastanowienia się nad relatywistycznym nastawieniem, bezkrytyczną tolerancją wobec każdej grupy wołającej o uznanie ich praw. Ali w swoim wywiadach prowokowała, celem zawsze było skłonienie do dyskusji w wyżej wymienionych tematach. I mimo, iż w Polsce nie można mówić o mniejszościach islamskich (bo ich praktycznie nie ma), to mimo wszystki warto przeczytać tę książkę. Dzięki niej, uświadamiamy sobie, że problemy społeczne nigdy nie są jednoznaczne. Nie da się na nie odpowiedzieć: tak lub nie.
"Niewierna" ma również swoje wady. Ali opowiada swoją historię bardzo skrótowo. Wręcz reportersko. Omawia wydarzenia, stałymi stwierdzeniami podjętych czynności, praktycznie nie zostawiając miejsca na swoje refleksje. Dlatego miejscami miałem wątpliwości, czy jej ocena swojej historii bierze się z faktycznych zapytań względem tradycji i wiary, czy też były skutkiem nieprzemyślanej decyzji, która przypadkiem zaprowadziła ją na szczeble władzy.
Na to pytanie odpowiedzi w tej książce nie dostałem.
Mimo wszystko, warto przeczytać. Ku przestrodze.

niedziela, 01 lutego 2009, zaginiony22

Polecane wpisy