Blog > Komentarze do wpisu
Babylon A.D. ***

Wspominałem niedawno o Mathieu Kassovitzu. Jego "Nienawiść" w dalszym ciągu mam żywo w pamięci. Podejrzewam, że z "Babylon A.D." nie będzie podobnie.
Film opowiada o napakowanym cwaniaku, który niczego i nikogo się nie boi. Dlatego też, rżnąc ważniaka łaskawie podejmuje się transportu młodej panny, wraz z przyczajonym tygrysem, ukrytym smokiem - opiekunką o skośnych oczach. Jak łatwo przypuszczać, Thoroop (w tej roli Vin Diesel) szybko przekonuje się, że opiekunka (Michelle Yeoh)nie jest taka bezbronna. W jednej ze scen fruwa na ekranie niczym nietoperz, rozdając na lewo i prawo ciosy kung-fu. Ich podopieczna natomiast, oprócz talentu do podrywania Thoroopa, potrafi również nawijąc w dziewiętnastu językach, i choć sama nie wie kim (czym) jest, doskonale sobie daje radę w świecie, którego podobno nigdy wcześniej nie znała. Przesyłka zanim dotrze na miejsce zostanie lekko sfatygowana, choć to kurier najbardziej oberwie.
Zdradziłem trochę z fabuły. Ale nie martwcie się. Ten film jest tak zdrowo pocięty przez producentów, że aż trudno uwierzyć, że powstała wycinanka ma jeszcze odrobinę sensu. Najgorsza w tym wszystkim jest nierówność pomiędzy warstwą wizualną a treścią filmu. Jeżeli chodzi o kadry, to spokojnie mogę powiedzieć, że Kassovitz ma unikalną zdolność do tworzenia nowej jakości w wypełnianiu kadrów. Zresztą już w "Nienawiści" kilka zabiegów wizualnych robiło wrażenie. Tu takich smaczków jest bez liku.
Tak więc są i zalety. Jeszcze tylko o wadach. Vin Diesela trudno nazwać dobrym aktorem. Jest czerstwy, drewniany, sztywny. Mimiki praktycznie nie ma wcale. Jego osobowość pasuje do zabijaków, ale w tym filmie psuje cały kształt bohatera. Kassovitz starał się zrobić sci-fi z przesłaniem. Z wybranym głównym aktorem zapewne porwał się na rzecz niemożliwą.
Vin Diesel jest tym dobrym. Tymi dobrymi są natomiast...Gerard Depardieu i Charlotte Rampling. Kosmiczna wręcz nierówność pomiędzy klasą aktorów.
I właśnie ten ostatni aspekt, najlepiej podsumowuje ten film. Niewyobrażalnie nierówny film.

środa, 01 kwietnia 2009, zaginiony22

Polecane wpisy

Komentarze
latajacy_talerz
2009/04/01 19:06:25
Przetarłem ślepia. Dałeś temu "czy gwiazdki"?
-
2009/04/01 19:47:25
No cóż. Zauważyłem, że wśród szacownej blogowej społeczności, dałem chyba najwyższą ocenę. Ale to dlatego, że wizualnie film ma jednak coś do zaoferowania. Owszem, podobnie jest z "Zapowiedź". Tu też, forma musi istnieć bez treści. W każdym bądź razie, coś jednak w tym filmie pozytywnego widzę.
-
latajacy_talerz
2009/04/01 21:46:00
Z taką argumentacją mogę się zgodzić.
Ale i tak mam nadzieję, że światu objawi się wersja reżyserska, niekoniecznie dokładna ekranizacja.