Blog > Komentarze do wpisu
Battle Royale ****
Spore zaskoczenie. Kino japońskie rzadko kiedy do nas zagląda. No, może z wyjątkiem horrorów. 
"Battle Royale" opowiada o losach jednej z klas gimnazjum, która została wybrana do futurystycznego show, w którym uczniowie mają za zadanie walczyć przeciwko sobie. Wygrać może tylko jeden, co oznacza krwawą masakrę. Jest jeszcze jedna szansa na przetrwanie, ale w chwili zagrożenia wszelkie wspólne działania uniemożliwia wzajemna niechęć, nieufność, i chęć przeżycia jednostki. Kolejne zabójstwa utwierdzają przeciwników, iż wybrana metody walki wszystkich ze wszystkimi to jedyna szansa.
Japończycy lubują się w odtwarzaniu fobii współczesnego świata. Tak było np. z "Dark Water" gdzie akcja toczyła się w bezdusznym blokowcu. W omawianym filmie reżyser opowiada o koszmarze współczesnej cywilizacji, gdzie nie ma miejsca na uczucia, a jeśli te się pojawiają to wyłącznie jako element taktyczny na przeżycie. Na szczęście kilka finałowych scen daje nadzieję pozwalającą utrzymać wiarę w ludzi.
"Battle royale" to dobre połączenie popcornowego kina z ciekawym przesłaniem. Oryginalna fabuła, szokujące sceny - to wszystko czego potrzeba maniakom kina. Oglądając ten film, przypomniał mi się "Running Man" ze Schwarzeneggerem. Obydwa obrazy są podobne, choć amerykańska historia to czysta rozrywka, japońska daje trochę więcej.
wtorek, 21 kwietnia 2009, zaginiony22

Polecane wpisy