Blog > Komentarze do wpisu
Informator ****1/2

Raz na jakiś czas, Hollywood postanawia dowalić kolejnej "Grupie Trzymającej Władzę". Na celowniku może być koncern chemiczny ("Erin Brockovich"), farmaceutyczny ("Wierny Ogrodnik"). Czasem reżyserzy biorą na muszkę cel większego kalibru ("Krawy Diament"). Okazuje się, że w powodzi tego schematu sięgnięto również po niemniej mafijne układy koncernów tytoniowych. Tematu tego podjął się sam Michael Mann ("Gorączka"), którego cenię za rzetelne podejście do opowiadanych tematów. Tym razem również się nie zawiodłem.
"Informator" to opowieść nie tyle o walce z koncernem tytoniowym, co walką koncernu tytoniowego z jednym z byłych swoich managerów. Ten, decyduje się na ujawnienie prawdy o swoich pracodowcach, którzy świadomie i z premedydacją kłamali w imię obrony prowadzonego biznesu. Początkowe nagabywania Informatora przybiera co raz bardziej na sile, stopniowo rujnując jego życie. Walka ta, to niczym pojedynek Dawida z Goliatem. Tym razem Dawid, ma jednak swojego anioła stróża, producenta programu, w którym tytułowy Informator zdecydował się wystąpić.
Gdy na ekranie spotykają się Al Pacino i Russell Crowe, to można się spodziewać niezłego pojedynku aktorskiego. Panowie jednak zamiast walczyć o prym w kreowaniu dramaturgi swojej postawi, po prostu współpracują. Każdy z nich doskonale odegrał swoje role: Pacino ekstrawertycznego producenta telewizyjnego, Crowe zdesperowanego ojca rodziny, byłego pracownika koncernu.
"Insider" podobnie jak we wspomnianej "Gorączce" stopniowo rozwija swoją fabułę. Mann nie obawia się wychodzić poza ramy dwugodzinnej projekcji, przyglądając się dokładnie postaciom fabuły. Dzięki temu, cała historia nabiera pełnego wyrazu, tym samym stając się bardziej autentyczną.
Daję cztery i pół gwiazdki, więc dalsze peany na cześć tego filmy są zbędne.
piątek, 17 kwietnia 2009, zaginiony22

Polecane wpisy