Blog > Komentarze do wpisu
Magia uczuć **1/2

Tarsem Singh to uznany producent reklam oraz teledysków ("Losing my religion" R.E.M.). Niestety z długimi formami już sobie nie radzi. Ciekawy to przypadek. Na dwa wyreżyserowane filmy obejrzałem ... dwa. I żaden mi się nie spodobał.
"Magia uczuć" to historia małej dziewczynki, która przebywa w szpitalu. W wolnych chwilach odwiedza Roya Walkera - kaskadera, który podczas kręcenia filmu uległ wypadkowi. Roy decyduje się opowiedzieć Alexadrii historię ze świata snu i fantazji, ale w miarę rozwoju wątków, uzależnia kolejne seanse od drobnych "pomocy". Przynosi to ulgę Royowi (dosłownie), ale doprowadza do dramatycznego zdarzenia z udziałem dziewczynki.
Oglądając "The Fall", nie mogłem się pozbyć wrażenia deja-vu. Tarsem nie wyciągnął wniosków z opinii widzów po projekcji "Celi". Oba filmy porażają stroną wizualną. Singh ma niebywały wręcz zmysł plastyczny. Tworząc omawiany film, ekipa przejechała 26 krajów, co widać ujęciach (jedną ze scen nakręcono na moście Karola w Pradze). Niestety pod warstwą wizualną nie kryje się ciekawa fabuła. Oczywiście można ją streścić, ale samo jej obejrzenie nuży. Po pierwszych kilkunastu minutach, gdy oczy nacieszą się obrazem, niestety nie pozostaje zbyt wiele dla reszty głowy. No, może z wyjątkiem uszu, bo muzyka "The Fall" ma klimat.
Jest jeszcze jeden plus. Rolę Alexandii powierzono Catince Untaru, rezolutnej dziewczynce z jednostkowymi mleczakami. I to właśnie ona jest najjaśniejszym punktem tego filmu. Pyzowata buzia i bezpośrednie pytania, ciekawość świata, i potrzeba zaufania, ciągną fabułę filmu. Ale jak na kilkuletnią dzieczynkę to chyba za duże zadanie.
Nuda.
poniedziałek, 20 kwietnia 2009, zaginiony22

Polecane wpisy

  • 2012 **1/2

    Chciałbym wierzyć, że Roland Emmerich kręcąc "2012" starał się zachować dystans do swojego ostatniego dzieła. Zarówno głupawe dowcipy jak i sceny prze

  • Star Trek **1/2

    Chodzą plotki, że JJ Abrams ma wyreżyserować "Mroczną wieżę" Kinga. Uwielbiam powieści Kinga, ale akurat ta jest jedną ze słabszych, dlatego dywagacja na temat

  • Nieznajomi (The strangers) **1/2

    Durny film.Niestraszny i z fatalnym scenariuszem. Zaczynasię obiecująco. Liv Tyler gra niedoszłą pannę młodą, która właśnie otrzymała oświadczyny swojego chłopa

Komentarze
countersv
2009/04/20 11:23:49
Rzeczywiście film jest przeciętny. Moim zdaniem Singh powinien dobrać sobie drugiego reżysera, który sprawnie operuje kamerą i potrafi przekuć scenariusz na sprawnie opowiedzianą historię. Singh odpowiadałby za plastyczną stronę przedsięwzięcia, a ta druga osoba za przedstawienie fabuły w interesujący sposób.

Ale wizualnie to najlepszy film świata. Nie wiem jak to możliwe, że nie dostał oskara.