Blog > Komentarze do wpisu
Patrik 1.5 ****

Szwedzi to jeden z nielicznych krajów, gdzie pod pojęciem demokracji kryje się w pełni socjalny (socjalistyczny) system społeczny. Dobrze, bo dzięki temu kraj poszedł dalej w  kierunku uznania praw ludzi do życia. Nie wchodzę w szczegóły jakiego życia. Po prostu poszanowania dla istnienia.
"Patrik 1,5" jest tego najlepszym przykładem. To co w kraju nie ma szansy na egzystowanie, w Szwecji zostało nakręcone, i patrząc na kadry chyba za nienajmniejsze pieniądze.
Film to historia dwóch napakowanych gejów, którzy żyją sobie niczym bohaterowie "Domku na prerii", w ładzie, składzie oraz zgodzie. Dochodzą jednak do wniosku, że ich życie jego gówno warte, gdy żyje się tylko dla siebie. Postanawiają więc skorzystać z prawa do adopcji. Sęk w tym, że przez pomyłkę trafia do nich nie 1,5 roczne bebe, a piętnastoletni prymityw. Eskalacja problemów jest więc nieunikniona. Staje się to okazją do zabawnych sytuacji, ale i melancholijnego przedstawienia tematu praw homoseksualistów do swobodnego życia.
Dość ryzykowne posunięcie, ale scenariusz i jego realizacja udźwignęły temat. Można się z opinią reżysera nie zgadzać, można się zgadzać. Trudno natomiast obojętnie przejść obok tego filmu. I oto właśnie chodzi. Stara to prawda, że dzieci zmieniają nasze życie. Odrobina zrozumienia, i wzajemnego szacunku skutecznie tępi rogi agresji. Do tego właśnie się dąży. Dawać świadectwo. W tym wypadku świadectwo kultury i długoletniej tradycji budowania społeczeństwa bliskiego sobie.
Dość dużo myśli kłębiło mi się po "Patrik 1,5". Chyba to dobrze świadczy o tej produkcji.
O samym aktorstwie się nie wypowiadam. Szwedzka kinematografia ostatnich jest mi tak dobrze znana, jak teorie kwantowe.

A film polecam.
poniedziałek, 25 maja 2009, zaginiony22

Polecane wpisy

Komentarze
2009/05/27 15:03:35
Szwedzkie kino bardzo lubię (polecam Lilja 4 Ever - mocny). A ten film zassałem i chętnie obejrzę.