Blog > Komentarze do wpisu
Wielka Majówka *****

Nadrabiam zaległości z rodzimego kina. Nawet nie tyle co nadrabiam, co odświeżam te pozycje, które już kiedyś widziałem.
Na początek "Wielka Majówka". Wspominałem kiedyś, iż trudno jest pisać o klasykach. "Wielka Majówka" jest manifestem młodości w komunistycznej Polsce. Co istotne, bardziej odważnym niż współczesne filmy kierowane do starszej młodzieży.
Rysio to młodziak, który po raz kolejny zwiewa od znienawidzonego ojca. Poszukując pożywienia, trafia do domu zamieszkałego przez cwaniakowatego robola - Konopasa (świetny Roman Kłosowski). Dorywając się do jego lodówki, natrafia na reklamówkę z pieniędzmi. Niewiele myśląc, zabiera pieniądze i wyrusza do Warszawy. Tam Rysio poznaje Julka, równie szalonego outsidera. Razem pokonują ulice stolicy w poszukiwaniu przygód. Tych mają bez liku, trafiają do mieszkania guru sekty-homoseksualisty, zamieszkują najpierw w opuszczonych blokowiskach, potem w samym Hotelu Victoria, kupują pięknego kabrioleta. Spełniają swoje marzenia, choć największe marzenia Rysia spełni się dopiero w samym finale.
Patrzę na datę produkcji - 1981 rok. Aż trudno mi uwierzyć, że po trzydziestu latach, ten film jest nadal świeży. Dobrze się go ogląda, i być może niektóre animacje mogą się wydawać archaiczne, to w mojej opinii dodają one lekkiej psychodelii obrazowi.
"Wielka majówka", to również piosenki Kory z Maanamem. Tytułowa "Ta noc jest niepodobna do innych", to jeden z moich ulubionych krajowych songów.
Aha, warto popatrzeć na debiut Zamachowskiego, właśnie w tej roli.
poniedziałek, 06 lipca 2009, zaginiony22

Polecane wpisy