Blog > Komentarze do wpisu
The Omen (1976) ****

Mam dylemt , który film na dziś zrecenzować. Szczęśliwie ostatnio przerabiam klasyki i tylko o tyle wybór wydaje się być prostszy.
"Omen" doczekał się trzech kontynuacji oraz jednego remake'u. Nie będzie jednak niespodzianki, gdy powiem że pierwsza część wydaje się być najlepsza. Niemniej jednak, akurat w tym przypadku dwie kolejne części nie są aż tak bardzo złe. Opowiem o nich przy innej okazji.
Jedynkę wyreżyserował Richard Donner. Pan Donner ma na swoim koncie takie produkcje jak "Superman", czy "Die Hard 2,3 i 4", no i jeszcze "Leathal Weapon". Śmiało można powiedzieć, że jest specem od kina akcji. Tu jednak mamy do czynienia z horrorem.
Film bazuje na pomyśle zasiedlenia antychrysta w spokojnej i szczęśliwej rodzinie. Pomysł niespecjalnie oryginalny, o tyle że wymyślił go trochę wcześniej Ira Levin, którego historię zekranizował Polański w "Dziecko Rosemary". Ale nie czepiam się, bo Omen bez kompleksów można postawić jako jeden przodowników w tym nurcie.
Żona Pana Thorna - dyplomaty o wysokiej społecznej renomie, oczekuje dziecka. Rodzi, ale lekarze oświadczają ojcu, że dziecko umarło. Pan Thorn przyjmuje propozycję adoptowania dziecka, po to aby zataić prawdę, oszczędzając tym samym rodzinnej tragedii. Dziecko rozwija się nadspodziewanie szybko, ale równie prędko zaczyna zdradzać cechy niezbyt przystające do typowego dziecka. Przepowiednia przekazana Państwu Thorn spełnia się wraz z kolejnymi samobójstwami oraz nietypowymi wypadkami. Tylko kto uwierzy w ludzkie wcielenie zła w tak niewinnym spojrzeniu.
Film, mimo upływu lat dalej ogląda się bardzo dobrze. Zasługę przypisuję oprócz wspomnianej reżyserii również odtwórcom głównych ról: Gregory Peckowi oraz Lee Remick. Do tego Jerry Goldsmith - jego muzyki nie trzeba nikomu przedstawiać.
Zapewne to nie tylko moje spostrzeżenie, ale akurat na podstawie "Omen" je widać. Remaki filmów praktycznie nigdy nie wychodzi na dobre nowej wersji gdy się je porównuje. I choć nowy Omen nie jest taki tragiczny, to i tak wypada blado przy wersji z 1976r. A więc, gdybyście mieli dylemat którą wersję obejrzeć, odpowiedź macie powyżej.
środa, 05 sierpnia 2009, zaginiony22

Polecane wpisy