Kategorie: Wszystkie | * | * 1/2 | ** | ** 1/2 | *** | *** 1/2 | **** | **** 1/2 | ***** | inne
RSS
poniedziałek, 23 marca 2009
Wakacyjne party (Lie Down with Dogs) *1/2

Cholera mnie bierze jak oglądam takie filmy.
W zasadzie na tym zdaniu mógłbym zakończyć recenzję tego filmu. Komedia o wakacyjnych przygodach głównego bohatera, w zasadzie powinna być samograjem. Takie obrazy powstają na tony - zazwyczaj z powodzeniem (czego dowodem jest seria "American Pie").
Tommy, znudzony życiem w metropolii, idąc za radą swojego kolegi postanawia wyprowadzić się do Provincetown - małej mieścinie, w której impreza goni imprezę. Jego przygody toczą się od jednego seksualnego ekscesu do kolejnego. W zasadzie każdy z nich powinien się kończyć jakimś gagiem, bo na tym schemacie bazują komedie o młodych przygłupach. Różnica jest tylko taka, że humoru w tym filmie jest jak na lekarstwo, a jeśli już jest to nazwałbym to dowcipem ołowianym. Moje pozytywne nastawienie do tego obrazu zostało dodatkowo zgwałcone przez amatorszczyznę od strony technicznej. Obrazej słabej jakości (oglądałem wydanie DVD), ujęcia kręcone bez większego zaangażowania w przedstawienie scen. I pewnie zupełnie bym się załamał po projekcji "Wakacyjnego Party", gdyby nie muzyka. House lat dziewięćdziesiątych, jest muzyką przy której się kiedyś bawiłem. Dzięki temu filmowi, odkurzyłem sobie kilka zapomnianych hitów. Tyle, że nie każdy lubi ten gatunek muzyki.
08:48, zaginiony22 , * 1/2
Link Dodaj komentarz »
piątek, 12 września 2008
Czasem oni wracają...ponownie *1/2



"...ponownie". Święte słowa, bo jak głosi stare porzekadło dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi. A tu po pierwsze twórcy weszli do tego samego miejsca, w ten sam sposób, tylko mieli na sobie inne ubrania (i nazwiska rzecz jasna). Z jednym wyjątkiem - czyli autora scenariusza. I to chyba jest podstawowa wada tej produkcji - brak dobrego skryptu.
W seguelu "Czasem oni wracają" głównym bohaterem jest Michelle Porter, która wraz z ojcem przybywa zająć się dobytkiem zmarłej babci. Na miejscu szybko zaprzyjaźnia się z sąsiadkami oraz poznaje tajemniczo przystojnego chłopca. W otoczeniu tejże czwórki zaczynają się dziać kolejne morderstwa, które jak się w finale okazuje, nie były przypadkowymi.
Drugą z wad tego filmu jest zupełna przewidywalność. I być może wybaczyłbym to, gdyby nie fakt, że ta produkcja została nieudolnie stworzona. Ani muzyka ani plany nie wychodzą po za telewizyjny standard produkcji. Już chyba każdy z "X-Files" ma więcej oryginalności niż omawiany film. I nie pomogło usadowienie w głównej roli Hilary Swank (wtedy jeszcze bez dorobku aktorskiego i Oscara na koncie) i Alexa/Alexis Arquette (który po zmianie płci nie zagrał już żadnej znaczącej roli).
"Sometimes They Come Back...Again" to typowy przykład sequelu, który nie dorasta do pięt oryginałowi. Ale jak ktoś obejrzał część trzecią, to zapewne i tak doceni zalety części drugiej.

12:42, zaginiony22 , * 1/2
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
O autorze
Zakładki:
Bezpośrednie połączenie z autorem bloga
Blogi warte zainteresowania
Lista filmów
Lista książek
Pozostali o filmach
Pozostali o książkach
Rankingi
Wsparcie/Współpraca: