Kategorie: Wszystkie | * | * 1/2 | ** | ** 1/2 | *** | *** 1/2 | **** | **** 1/2 | ***** | inne
RSS
czwartek, 03 września 2009
Blob Zabójca (1988) **

Czy uwierzyłby ktoś, że jeden z najgorszych horrorów w historii kina doczeka się remake'u? Tak właśnie stało się z "Blobem", za którego scenariusz zabrał się ... Frank Darabont (tak, ten od "Skazanych na Shawshank").
Blob, to kosmiczna galareta, owoc udanego eksperymentu w bronią biologiczną. Udanego, ale nieogarniętego przez armię amerykańską. Galareta lądując w swojej kapsule rozbija się na środku amerykańskiego zadupia, gdzie zostaje odkryta przez miejscowego bezdomnego. Zaatakowany trafia do miejscowego szpitala, skąd rozpoczyna się seria scen mordu, ale zarazem świadectwa szybkiego przyrostu masy Bloba. W końcowych scenach ma wielkość pięciu słoni, i tylko dwójka głównych bohaterów może go uratować: słodziutka cheerleaderka oraz młody gniewny (w tej roli warto wspomnieć o Kevinie Dillonie z fryzurą z dywanem z tyłu).
Nowy "Blob" to esencja lat 80ych. Począwszy od fryzur, przechodząc przez scenografię, kończąc na budowaniu fabuły. Wszystko jest to uroczo tandetne, podrasowane lakierem do włosów. Panowie noszą jeansy pod same pachy, a główną bohaterką jest szkolna królowa - koniecznie (wspomniana już) cheerleaderka.
Dwadzieścia lat temu, bałem się przy tym filmie. Teraz mnie śmieszy, i pewnie taki wydźwięk "Bloba" pozostanie na kolejne dekady.
13:10, zaginiony22 , **
Link Komentarze (3) »
czwartek, 08 stycznia 2009
Sposób na teściową **

Niektórzy twórcy dobrze wykorzystują daną im szansę, ale zaraz potem tworzą gniota stawiającego ich w punkcie wyjścia. Tak właśnie stało się z Robertem Luketiciem. Najpierw nakręcił "Legalną blondynkę", która odniosła spory sukces kasowy, a kilka lat później zatrudnił Jennifer Lopez oraz Jane Fondę do walki pomiędzy panną młodą a teściową.
Można mu wybaczyć zagranie doskonale znanej piosenki po raz kolejny. Gorzej, że wyśpiewał ją fałszując. Problemem tej komedii jest brak .... śmiesznych momentów. Zarówno podstępy, jak nieudolne próby mediacji bohaterów drugoplanowych nie spowodowało u mnie szerokiego uśmiechu. Być może to kwestia osadzenia niewłaściwych aktorów. Fonda odgrywa bardzo mało ról, a szkoda bo wzorem Julie Christie nadaje się świetnie na bohaterkę dramatów. Lopez z kolei pamiętam z "Anakondy". I choć film był średni, to Lopez dobrze się w niego wpasowała. Nie ma w mojej opinii podtekstu ironii. Panie w komedii, w tej komedii się po prostu nie sprawdziły.
"Sposób na teściową", można sobie odpuścić. Zamiast tego, o niebo lepszy np. omówieni już wcześniej "Bezlitośni ludzie".
21:57, zaginiony22 , **
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
O autorze
Zakładki:
Bezpośrednie połączenie z autorem bloga
Blogi warte zainteresowania
Lista filmów
Lista książek
Pozostali o filmach
Pozostali o książkach
Rankingi
Wsparcie/Współpraca: