Kategorie: Wszystkie | * | * 1/2 | ** | ** 1/2 | *** | *** 1/2 | **** | **** 1/2 | ***** | inne
RSS
niedziela, 09 stycznia 2011
2012 **1/2

Chciałbym wierzyć, że Roland Emmerich kręcąc "2012" starał się zachować dystans do swojego ostatniego dzieła. Zarówno głupawe dowcipy jak i sceny przeżycia kolejnej przeszkody w ostatniej chwili, utwierdzają mnie w przekonaniu że tak nie było. Jak podaje jedna z pierwszych scen, 2012 to rok kiedy ma nastąpić koniec świata. Cały świat pod kierownictwem, a jakże Ameryki, staje przed dylematem co zrobić, aby przeżyć kataklizm.
Okazuje się, że jest na to recepta. Niestety bilet do przeżycia kosztuje miliard EURO od osoby, ale życie jest bezcenne, więc ten kto ma to płaci. Natomiast ten kto nie ma - jak Jackson Curtis, ojciec dwójki dzieci z eksmałżeństwa - musi szukać możliwości przeżycia za darmo. W chwili zagrożenia okazuje się, że nie ma takich rzeczy, których przeciętny amerykanin nie jest w stanie zrobić. Tak więc podróż rozpędzoną limuzyną przez walący się wieżowiec, czy pilotowanie Antonowem po kilku lekcjach pilotażu jednosilnikowcem okazują się do wykonania. Ok, może ja nie mam dystansu do takich obrazów. Rozumiem, że takie filmy mają dawać widzom rozrywkę, a producentom przychód. Ale dlaczego rozrywka ma zarazem ogłupiać widzów? Czy filmy rozrywkowe muszą być na poziomie przedszkolaka?
Mam kilka refleksji w związku z tym filmem. To być może jeden z ostatnich filmów, pokazujących potęgę USA. Coraz częściej dochodzą do nas głosy, że kolos jednak jest na glinianych nogach, i jest słabszy gospodarczo od innych kolosów. Nie wiem czy Ameryka ma teraz ochotę patrzeć na patriotyczne obrazki, gdy widzi swój kraj z gigantycznym deficytem, gdzie ludzie są bez pracy, a prezydent zajmuje się wygłaszaniem wielkich mów, zamiast wdrażać idee polityczne w życie. USA przestaje być panem świata a jego rola zaczyna sprowadzać się co najwyżej do jednego z biegunów wielkich gospodarek.
Druga rzecz, to kierunek kina. Widać, że kino europejskie ma zupełnie gdzieś to co robi USA i... bardzo dobrze. To co mnie jednak bardziej cieszy, to sam podział dróg rozwoju kina wewnątrz tego kraju. Produkcje niezależne również cieszą się sporym uznaniem, co szczególnie widać w kinie dokumentalnym. Innym kierunkiem jest ugruntowana już pozycja seriali, które nie muszą zamykać się w krótkiej formie a poruszają tematy, których kino mainstreamowe woli unikać. I nawet mainstream serialowy jest na poziomie, którego hollywood nie dosięga (fenomenem dla mnie jest "Desperate Housewives" które w siódmym sezonie trzyma poziom). Innymi słowami mówiąc, można robić dobre kino "dla ludu", na przyzwoitym poziomie.
Wracając do "2012". Film ma mocną stronę w postaci efektów specjalnych. To atrybut, który jest stale podkreślany we wszystkich trailerach produkcji Emmericha. Cuda które tworzą komputery faktycznie robią wrażenie, zresztą potem można je przedstawiać w sklepach promujące technologię Blu-Ray czy nowe generacje telewizorów LCD. Poziom detalu i dynamika są na najwyższym poziomie. Tylko po co wydawać 20-30PLN za bilet, jak można super wizuale obejrzeć za darmo i legalnie na vimeo.com? Forma zamknięcia głupiutkiej historii w 150 minutach, jest dla mnie wątpliwą rozrywką, i nie pomoże tu nawiedzony Woody Harrelson w roli DJa pirackiej stacji radiowej, czy szukający szczęścia w Hollywood Johann Urb jako pilot Antonowa. Zmiksowanie w jednym obrazie pseudonaukowego bełkotu, rodzinnych historii, ucieczek z walących się miast, patriotycznej gadaniny powoduje, że film wali się w równie szybkim tempie jak przedstawione upadki miast. W rezultacie jeśli komuś brakuje wizualnych wrażeń może "2012", a reszta powinna zastanowić się nad wyborem innych rozwiązań spędzania wolnego czasu.
 

18:10, zaginiony22 , ** 1/2
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 października 2009
Star Trek **1/2

Chodzą plotki, że JJ Abrams ma wyreżyserować "Mroczną wieżę" Kinga. Uwielbiam powieści Kinga, ale akurat ta jest jedną ze słabszych, dlatego dywagacja na temat dzieła życia pisarza niespecjalnie mnie interesuje. Sama osoba Abramsa już bardziej. Twórca "Lost" trafił na swoje 5 minut i całkiem nieźle je wykorzystał. Dość powiedzieć, że jego "Mission Impossible 3" było niezwykle dynamiczne, i mimo iż sam film nie uratował spadającej pozycji Toma Cruise to do filmu nie można było się doczepić. Inaczej jest ze "Star Trekiem".
Opowieść cofa nas w daleką przyszłość. Akcja dzieje się na długo przed pierwszym pierwotnym cyklem opowieści. Młodzi kadeci Kirk i Spock spotykają się na swojej drodze w nieprzyjemnych okolicznościach. Ten pierwszy nie wiedzieć w jaki sposób, podczas egzaminu odkrywa rozwiązanie testu, którego podobno nie można wygrać (bug w softwarze?). Spock jest administratorem programu, dlatego znając fakty zgłasza tę sprawę do akademickiego sądu. Wyrok przerywa alarm, który nawołuje do rozpoczęcia kosmicznej misji. Dotychczasowi przeciwnicy, szybko się do siebie przekonują, bo na drugim statku czycha wróg.
Nowa produkcja miała na celu ożywienie całego cyklu z równoczesnym dotarciem do młodego widza. I tak jak w "Mrocznym widmie", tak i tutaj historia nie pozostawia złudzeń dla kogo jest ten film. Nie jestem pewien czy dla fana cyklu, bo jak dla mnie ta opowieść jest infantylna i głupia - głupsza od poprzednich części. Element napięcia (kosmiczne starcia) jest wyzuty z emocji, dlatego ćwiczenie w postaci ściskania mięśni twarzy przed ziewmnięciem było stałym elementem projekcji. I nie pomogły perfekcyjne w takich produkcjach efektami specalnymi. Może ktoś mi powie, po co takie filmy powstają? Rozumiem, że dla pieniędzy ale przecież mając do dyspozycji tak duże budżety można wykreować coś naprawdę przyciągającego widza. Niedawno widziałem "Dyskrykt 9" i bawiłem się setnie. Budżet mniejszy, a film lepszy.
Rozumiem, że "Star Treki" mają dać rozrywkę. W tym konkretnym przypadku dość wątpliwą.
PS. Ktoś popełnił gafę zatrudniając nowego Kirka, który ma mniej emocji na twarzy niż Spock. Ciekawy paradoks.

08:56, zaginiony22 , ** 1/2
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
O autorze
Zakładki:
Bezpośrednie połączenie z autorem bloga
Blogi warte zainteresowania
Lista filmów
Lista książek
Pozostali o filmach
Pozostali o książkach
Rankingi
Wsparcie/Współpraca: